Dziewczyna nigdy wcześniej nie
spotkała tak obojętnej twarzy. Mężczyzna miał gęste, ciemnobrązowe włosy
kaskadami spadające z ramion i kończące się w połowie pleców. Jego czoło przecięte
było szeroką blizną. Tuż pod nią krzaczaste brwi osłaniały oczy. Miał długi nos
i wąskie, zaciśnięte usta. Według Sylwii był całkiem przystojny, ale jego oczy…
„Ludzie w moich oczach widzieli zło? To
co by było gdyby zobaczyli jego!” Puste, szaroniebieskie oczy, małe źrenice i
zimne spojrzenie. „Albo chce mnie zabić albo ćpał.” Obstawiała raczej to
drugie, ale kto wie? Niezręczna cisza panowała już jakiś czas. „Ktoś musi być
pierwszy” i z tą myślą wyciągnęła rękę.
-Sylwia.
-Nie pytałem…- nieznajomy wydawał się być zaskoczony gestem dziewczyny.
-A ty jesteś…
-Nie twoja sprawa.
-A więc co pana tu sprowadza, panie Nietwoja Sprawa? – Sylwia próbowała obrócić nie przyjemną odpowiedź w żart.
Nie odpowiedział. Ruszył w stronę lasu. A dziewczyna za nim.
-Byłeś tu już kiedyś? Bo szczerze powiedziawszy widzę cię tu pierwszy raz. Gdzie mieszkasz? Szukasz kogoś? Zawsze jesteś taki ponury?
-A czy ty zawsze jesteś taka natarczywa?!
-Nie. Tylko wtedy kiedy BARDZO chcę kogoś zdenerwować.
Zatrzymał się. Ona też. Popatrzyli na siebie nawzajem – ona z uśmiechem, on ze złością.
-Sylwia.
-Nie pytałem…- nieznajomy wydawał się być zaskoczony gestem dziewczyny.
-A ty jesteś…
-Nie twoja sprawa.
-A więc co pana tu sprowadza, panie Nietwoja Sprawa? – Sylwia próbowała obrócić nie przyjemną odpowiedź w żart.
Nie odpowiedział. Ruszył w stronę lasu. A dziewczyna za nim.
-Byłeś tu już kiedyś? Bo szczerze powiedziawszy widzę cię tu pierwszy raz. Gdzie mieszkasz? Szukasz kogoś? Zawsze jesteś taki ponury?
-A czy ty zawsze jesteś taka natarczywa?!
-Nie. Tylko wtedy kiedy BARDZO chcę kogoś zdenerwować.
Zatrzymał się. Ona też. Popatrzyli na siebie nawzajem – ona z uśmiechem, on ze złością.
_____________________________
The girl had never met such a neutral face. The man had a thick, dark brown hair cascades falling from the shoulders and ending in the middle of the back. His forehead was cut wide scar. Just beneath bushy eyebrows shielded the eyes. He had a long nose and thin, pursed lips. According to Sylvia was quite handsome, but his eyes ... "People in my eyes have seen evil? This is what would happen if they saw it! "Empty, gray-blue eyes, small pupils and a cold stare. "Or trying to kill me or do drugs." Betted on the latter, but who knows? An awkward silence prevailed for some time. "Someone has to be first" and with that in mind, held out her hand.
-Sylvia.
-I did not ask ... - stranger seemed to be surprised gesture girl.
-And you are ...
-None of your business.
-So, what brings you here, Mr. Noneofyour Business? - Sylvia tried to turn not a pleasant answer a joke.
He did not answer. He walked into the woods. A girl behind him.
-Have you been here before? Because frankly I see you here for the first time. Where do you live? Looking for someone? You're always so glum?
-And if you are always so insistent?
-No. Only when I want someone VERY upset.
He stopped. She, too. They looked at each other - she with a smile, he angrily.
bardzo fajne! super się czyta, wciąga. co dalej??
OdpowiedzUsuńPiszę na bieżąco, ale co będzie (nawet gdybym wiedziała) nie powiem ;) zobaczysz niedługo :*
Usuń